Niedosyt po pierwszym meczu, dalej zgodnie z planem – tak w skrócie można opisać występ Kaskady w Bolesławcu.

Na Dolnym Śląsku przywitała nas ogromna ulewa, zawody rozpoczęły się z opóźnieniem. Pierwszy mecz w grupie zagraliśmy z Ogniwo Sopot. Najbardziej utytułowana drużyna w polskim rugby była zdecydowanie w naszym zasięgu, jednak doświadczenie i ogranie okazało się tu kluczowe. Naszym zawodnikom udzieliła się presja zawodów oraz uznanego przeciwnika. Niestety pozwoliliśmy by Ogniwo rozwinęło skrzydła, sami nie wykorzystaliśmy swoich atutów.

Mecz z RC Lechia Gdańsk miał niestety przebieg zgodny z przewidywaniami. Rywale korzystając z przerwy w rozgrywkach Ekstraligi XV przyjechali w bardzo mocnym zestawieniu, łącznie z reprezentantami Polski. Różnica między Kaskadą a klubem który ma finansowe wsparcie miasta i sponsorów – dawała się we znaki. Było to fantastyczna lekcja rugby, i właśnie po to przejechaliśmy tyle kilometrów.

Mecz o IX miejsce rozegraliśmy z Rugby Klub Sparta Jarocin. Był to dla nas bardzo ważny pojedynek i zdaliśmy ten egzamin. Zdecydowana wygrana, 28:14, ładna gra, m. in. imponująca akcja Augustyna Jabłońskiego zakończona przyłożeniem. O to chodziło! Ewidentnie musimy się rozpędzić, po raz kolejny trzecie spotkanie na turnieju było najlepszym w naszym wykonaniu.