Zawody w pierwszej stolicy Polski zakończyliśmy na mocno niezadowalającym 10. miejscu. Mimo prowadzenia w ostatnim meczu. Niestety dostaliśmy aż dwie żółte kartki, co tak doświadczona ekipa jak Ogniwo Sopot potrafiła bezlitośnie wykorzystać. Szkoda, bo zarówno ten, jak i grupowy mecz z RC Częstochowa, mogły mieć zupełnie inny przebieg. Co cieszy to wygrana z Miedziowymi Lubin, którzy grają niewygodne, bardzo fizyczne rugby. A także przyzwoita postawa w konfrontacji z jednym z faworytów, gospodarzami Tytanem Gniezno. Teraz czeka nas analiza całego sezonu, w którym zagraliśmy aż 9 turniejów, oraz bardzo pracowita zima.