Drugi rok z rzędu wybraliśmy się na turniej do Poczdamu, a wizytę w Niemczech zdecydowanie zaliczamy do udanych.

Rozpoczęliśmy od zdecydowanej wygranej nad dobrymi znajomymi z Greifswaldu. Tu nie było wątpliwości, które mógł z kolei budzić nasz następny przeciwnik. Drużyna z Henningsdorfu wydawała się zdecydowanym faworytem, a ostatecznie zajęła w całym turnieju wysokie V miejsce. Zawodnicy Kaskady zaprezentowali jednak wyjątkowo dobrą dyspozycję i odnieśliśmy drugie zwycięstwo w grupie.
Niestety wysokie porażki z drużynami z podium zawodów przekreśliły szanse na dobrą lokatę. W meczu z gospodarzami obudziliśmy się zdecydowanie za późno, zdobywając dwa przyłożenia w ostatniej minucie.

Na spore wyróżnienie zasługuje postawa Pawła Kuźniarskiego, który dzięki doświadczeniu oraz przygotowaniu fizycznemu napędza całą grę. Cieszy również występ Augustyna Jabłońskiego, który powoli wraca po kontuzji pleców. W zawodach wsparli nas gościnnie zawodnicy innych klubów, w tym AZS ZUT Rugby Szczecin. Warto zaznaczyć, że turniej był bardzo dobrze obsadzony. Spora liczba drużyn przełożyła się na długie przerwy między kolejnymi spotkaniami, co bez odpowiedniego zaplecza utrudnia utrzymanie odpowiedniego rytmu przy takim upale. Oczywiście da się to poprawić dzięki odpowiednim środkom finansowym. Tymczasem z zadowoleniem podsumowujemy rozegranie dwóch turniejów w ciągu tygodnia, i powoli myślimy o kolejnych wyjazdach.