Choć przegrana z Marr Rugby dosyć szybko zakończyła występy reprezentacji Polski w Melrose Sevens, to bez wątpienia był to ważny weekend dla szczecińskiego rugby. Marcin zadebiutował w końcówce oficjalnego spotkania, a wcześniej rozegrał w barwach Biało-Czerwonych sporą część obu gier sparingowych. Swoją postawą przekonał trenera Andrzeja Kozaka, by znaleźć się w turniejowej dziesiątce obok takich nazwisk jak Szymon Sirocki czy Dawid Banaszek!

„Kudłaty” występował na pozycji filara młyna. Liczymy, że to nie ostatnie powołanie wysłane do Szczecina! A występy z orłem na piersi będą celem dla kolejnych wychowanków Kaskady